Przeskocz do treści

Domowy Kościół w Wielkiej Brytanii

Świadectwo DK

Nasza przygoda z Domowym Kościołem rozpoczęła się jeszcze w Polsce. Wtedy jako młode małżeństwo przystąpiliśmy do kręgu DK w Opolu. Na początku naszej drogi do końca nie rozumieliśmy czym jest DK oraz na czym polega bycie prawdziwym członkiem ruchu. Jednak ten krótki półroczny epizod bycia w DK, przerwany naszym wspólnym wyjazdem do Wielkiej Brytanii sprawił, iż będąc w UK po krótkim czasie poczuliśmy oboje, że czegoś nam brakuje do tego, aby w pełni przeżywać swoje chrześcijaństwo. Był rok 2002, specyfika polskich, nielicznych wtedy jeszcze parafii, brak w owym czasie ludzi młodych oraz rodzin, spowodował, iż nasze życie duchowe i religijne ograniczało się do niedzielnych Eucharystii. Czuliśmy, że usychamy, brakowało nam dosłownie świeżości i źródła, którym jest OAZA. Dodatkowym utrudnieniem był nasz zmianowy czas pracy, nauka, zabieganie które nie pozwalały nam spędzenia wspólnie czasu, a co gorsze nawet na ważną praktykę wspólnej małżeńskiej modlitwy. Czuliśmy, że musimy być czujni i stać na straży naszego małżeństwa. Cały czas szukaliśmy polskich małżeństw, które chętne były by aby z nami założyć krąg. Rok 2004 przynosi lawinę zmian, nastąpił exodus polskiej rodzinnej emigracji. Znajdujemy chętne małżeństwa i wraz z nimi, dzięki wsparciu, zachęcie oraz życzliwość ŚP ks. Prałata Bronisława Gostomskiego powstaje nasz pierwszy krąg. Krąg nie przechodzi próby czasu. Niestety w wyniku powrotów do Polski, zostaje rozwiązany. Jednak zostają przyjaźnie na całe życie, które przetrwały kilkunastoletnią próbę czasu – tak potrafi złączyć tylko Chrystus.

To doświadczenie nie zniechęciło nas, a wręcz przeciwnie wzmożyło nasze pragnienie bycia w Ruchu. W roku 2009 odbyły się na potocznie zwanej „Devonii” rekolekcje ewangelizacyjne, które prowadził większości z nas znany ks. Jan Mikulski. Owocem ewangelizacji było zawiązanie kręgu właśnie przy tym Kościele. Oddanie naszych pierwszych animatorów Luby i Piotra Dygoń spowodowało, iż na nowo zapłonęliśmy Bożym ogniem. W roku 2011 zachęceni ich świadectwem, wyruszyliśmy na nasze pierwsze 15 – dniowe rekolekcje, Oazę Rodzin I-szego stopnia. Właśnie podczas tych rekolekcji odkryliśmy Kim jest dla nas Jezus Chrystus, co znaczy przyjąć Go jako swojego Pana i Zbawiciela i jaką lawinę zmian pociąga „przyznanie się” i „przylgnięcie” do Niego. Napełnieni Duchem św. podejmujemy się wyzwania jakim była animacja kręgu w Brighton i jednoczesne uczestnictwo w kręgu na Devonii (na który to dojeżdżaliśmy z trójką malutkich dzieci ponad 120 km). Z perspektywy czasu zastanawiamy się jak to było możliwe? Teraz wiemy, że taką siłę daje tylko Jezus Chrystus. Przyjęcie Go jaka Pana i Zbawiciele oraz przystąpienie do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka,  rozpoczęło całą lawinę zmian w naszym małżeńskim i rodzinnym życiu: począwszy od polepszenia naszych relacji małżeńskich (nigdy nie były złe) jednak dzięki Jego miłości i regułom życia DK, z Bożą pomocą udało nam się dojrzeć w naszym małżeństwie, uzdrowić relacje rodzinne, finanse i wiele obszarów naszego rodzinnego życia. Oczywiście pamiętając, iż Chrystus jest Najważniejszy i On króluje, (a przynajmniej powinien) na każdym spotkania kręgu, nieuniknionym „efektem ubocznym” spotkań i trwania w DK jest również fakt, iż nasze dzieci mogą przebywać w środowisku rodzin o podobnych wartościach i sposobie postrzegania rzeczywistości. Jest to bardzo ważne szczególnie w sytuacji emigracyjnej, gdzie nie do końca rozumiani oraz pozbawieni wsparcia naszych rodzin, szukamy ludzi o podobnych wartościach, wtedy właśnie DK staje się rodziną. 

Ruch stał się nam bardzo bliski, jest nieodłączną częścią naszego emigracyjnego życia. Teraz kiedy niedługo rozpoczniemy kolejny rozdział naszego rodzinnego życia (powrót do Polski) wiemy, że pierwsze nasze kroki skierujemy w stronę Wspólnoty DK w Ojczyźnie. Jesteśmy pewni, iż bycie w DK, trzymanie się naszych „kół ratunkowych” – zobowiązań oraz przyjaźń z Chrystusem na pewno pomoże nam w napisaniu kolejnych, pięknych rozdziałów księgi naszego życia. Z Bogiem wszystko jest możliwe!!!   

Choć po ludzku trudno czasem zostawiać, miejsca, wspomnienia, przyjaźnie tych życzliwych i również nieżyczliwych ludzi,  to ktoś kiedyś nam powiedział, że pomimo dzielącej nas czasem odległości, w Chrystusie zawsze będziemy Braćmi i Siostrami !  To jest prawda, którą również udało nam się odkryć w DK.

Zostańcie z Panem Bogiem!!!

Karolina i Rafał       

Krótko o Domowym Kościele w UK

Informujemy, że używamy danych zapisanych za pomocą cookies w celach zwiększenia funkcjonalności serwisu Polityka Prywatnosci

↑ do góry